a po co mam definiować to co już jest zdefiniowane
dziwne... gdzie jest źródło definicji z którego czerpiesz?
... "narkotyk" jest już zdefiniowany w ten sposób, że nikotyna i alkohol zawiera się w tym zbiorze. Odnoszę (być może mylne) wrażenie, że nie uważasz gorzałki czy papierosków za "substancje powodujące uzależnienie fizyczne".
Jest jeszcze tak zwana "definicja policyjna", która do powyższej charakterystyki dodaje "zakazany przez prawo". Do mnie to nie przemawia. Nie wydaje mi się, żeby polityk był, w tym wypadku, lepszym źródłem definicji, niż naukowiec.