a ja się wkurwiam, jak słyszę wypowiedzi w podobnym tonie. może na chirurgii mieli zawieruchy, ale są jeszcze inne oddziały. zresztą nie można wrzucać wszystkich przypadków do jednego worka. znam przypadki, gdzie oddział intensywnej terapii wyciągnął człowieka praktycznie już zza światów. czy takie historie się rozejdą po mieście? nie. natomiast negatywne opinie rozejdą się lotem błyskawicy.
miałem styczność z brodnickim szpitalem i jakoś nie mam uwag. pediatria woła o remont, ale mam nadzieję, doczeka się go.
czytałem, że Brodnica jako szpital regionalny przechodzi sanepidowskie badania samego inspektora krajowego.