pewno czesc z Was ogladala ten film, jednak, Ci, ktorzy nie mieli jeszcze tej przyjemnosci zapraszam do przeczytania tego tekstu

dawno temu, za gorami za lasami 'zyl' sobie tajemny szczecian, ktory byl zrodlem wszelakiej energii. pech chcial, ze owa bryla geometryczna spadla na ziemie. no i zaawansowane twory technologiczne, ot taka cywilizacja maszyn, postanowila poszukac zagininonego skarbu. standardowo mamy tych zlych (decepiticony) oraz dobrych i prawych (autoboty). zaczyna sie wyscig w ktorym to stawka jest zycie ludzi na kolorowej planecie zwana Ziemia.
banalna fabula, prawda?
co jednak sprawia, ze ten film potrafi przykuc widza i sprawic, ze zapomina sie o bozym swiecie? otoz:
- niesamowite efekty specjalne (BOMBA!!)
- montaz!!
- muzyka!
- rezyseria! (michael bay)
- w roli glownej rewelacyjny shia labeouf
- humor
polecam go kazdemu z czystym sumieniem.
p.s. ogladalem film dwa razy. swietna zabawa.
p.s. 2 - sory za krotki tekst, ale jestem ograniczony czasowo.