Myślę, że każdy tak uważa. Tylko nie wielu ma pomysły, żeby tak nie było. Młodzież tak jak napisał XYZ ucieka nie tylko z Górzna i proces migracji wydaje się być nie do zatrzymania, ewentualnie można próbować go zminimalizować - co i tak jest niezwykle trudnym zadaniem dla samorządów małych miasteczek i gmin.
Większym problemem jest bierna postawa młodych (którzy wybierają mieszkanie w Górznie) do uczestniczenia w życiu swojego miasteczka. I tu należy szukać rozwiązań, żeby wyciągnąć bardzo często z zdolnej młodzieży jak najwięcej dla Górzna. Trzeba znaleźć sposób jak zachęcić do działania, wciągać, zachęcać i pokazywać, że Kasia, Tomek czy Paweł są tu potrzebni i mogą robić fajne rzeczy dla siebie i dla Górzna.
W tej chwili w swoich rówieśnikach widzę często porażającą obojętność, która bardzo szybko zaraża innych co widać przy pierwszej lepszej okazji...