Nie protestowałbym, gdyby nie to że takie kwoty idą na ścieżki, którymi mało kto pojedzie. Nasi wójtowie siedzą za stołkiem i wytyczają abstrakcyjne trasy, a tymczasem rowerzyści (w tym ja niestety), siedzą i nie głosują na temat rzeczywiście naglących potrzeb.
Czyżby za cztery miliony nie dałoby się zrobić czegoś dla przeprawy rowerowej Mostowa - osiedle Michałowo?
Nawiasem, w Toruniu rowerzyści organizują
Rowerową Masę Krytyczną co jakiś czas - u nas przydałoby się zebrać rowerowy lud, by sprowadzić myślenie lokalnych władców bliżej potrzeb.
Link prowadzi do zdjęć sprzed kilku dni - sam miałem okazję obserwować ten przejazd, niestety jako pieszy.